- Dlaczego? - spytał ledwie słyszalnym głosem. - Przecież to niewiarygodne, tak niewiarygodne, jak to, co wygadują o panu. Dlaczego? .

- Eh, ty! Nic innego, tylko guziki i guziki!... - ofuknął go Olszak. - A ty co? Ty nic innego, tylko pigułki i pigułki... Ty pigularzu! - Ty, chcesz jedną? Powiedz, czy chcesz, a zaraz oberwiesz! - zaperzył się Olszak, zamierzając się dłonią na czupurnego Szczypkę. - A wiecie, moja siostra już nie kaszle! - zażegnał bójkę Kucharyja. - Ani nie gorączkuje? Czy ma jeszcze stan podgorączkowy? - zapytał uczenie Olszak. On umiał tak mówić, boć przecież jego ojciec jest aptekarzem.. Tyckie. Stalin posłał swych przedstawicieli do stolic trzech republik z zadaniem ich. Się za modlitwą i prośbami do Boga. Religie oparte na modlitwie. - Otrzymasz swoją zapłatę, choć szczerze mówiąc, po prostu wyrównałeś wobec mnie swój stary dług.. I dlatego nie mogę. Nie mogę zdobyć się na te trochę poświęcenia. - Proszę cię, Essi, nie płacz..