Więc i teraz poszedł się modlić o to do kaplicy, gdyż prostą a dobrotliwą duszę jego dręczył ogromny niepokój. Nawiedzał już ongi Jagiełło ogniem i żelazem ziemie krzyżackie, ale czynił to jako pogański książę litewski, lecz teraz, gdy jako król polski i chrześcijanin ujrzał płonące sioła, zgliszcza, krew i łzy, ogarnęła go bojaźń gniewu Bożego, zwłaszcza że to był dopiero początek wojny. Gdyby choć na tym poprzestać! Ale oto dziś, jutro zetrą się narody i ziemia rozmięknie od krwi. Jużci, nieprawy jest ten nieprzyjaciel, ale jednak krzyże na płaszczach nosi i bronią go tak wielkie i święte relikwie, że myśl cofa się przed nimi przerażona. W całym wojsku myślano przecież o nich z obawą i nie grotów, nie mieczów, nie toporów, ale tych świętych szczątków obawiali się głównie Polacy. .

Otrzymuję wiele listów od ludzi, którzy stracili bliskie osoby. Mówią mi, że jest im bardzo trudno chodzić w te same miejsca, gdzie bywali razem, i spotykać się z tymi, z którymi spędzali czas jako małżeństwo czy rodzina. Unikają więc starych kątów i przyjaciół.. - Oho, ho!... - odparł Owczarz.. Dwie.. - Shukran - krzyknął za nim wesoło Laing i wrócił do swojej pracy. Szczycił się swoją uprzejmością wobec niższego personelu saudyjskiego. Kiedy skończył to, co miał do zrobienia, rzucił okiem na papiery i mruknął poirytowany. Dostał nie te wydruki. Te, które leżały na jego biurku, dotyczyły wpłat i wypłat na najważniejsze konta prowadzone przez bank. Tym zajmował się dyrektor do spraw operacji, a nie kredytów i marketingu. Wziął papiery i wyszedł na korytarz kierując się do pustego gabinetu swego pakistańskiego kolegi, dyrektora Amina. Idąc spojrzał na pierwszy z brzegu wydruk i coś zwróciło jego uwagę. Zatrzymał się, wrócił do siebie i zaczął przeglądać je po kolei. Na każdej stronie pojawiał się ten sam wzór. Włączył swój komputer i poprosił go o wcześniejsze dane na temat dwóch kont pewnego klienta. Cały czas powtarzał się ten sam wzór. Wczesnym rankiem wiedział już, że nie może być żadnych wątpliwości. To, na co patrzył, musiało być defraudacją na dużą skalę. Wszelki zbieg okoliczności był po prostu wykluczony. Położył wydruki na biurku pana Amina i zdecydował, że przy pierwszej nadarzającej się sposobności poleci do Rijadu i odbędzie prywatną rozmowę ze swoim rodakiem, dyrektorem generalnym banku Steve'em Pyle'em. Kiedy wracający do domu Laing przemierzał pogrążone w ciemności ulice Dżuddy, osiem stref czasowych w kierunku na zachód. zebrani w Białym Domu członkowie komitetu słuchali, co miał im do powiedzenia doświadczony psychiatra i behawiorysta, doktor Nicholas Armitage. Do Skrzydła Zachodniego przybył prosto z Rezydencji.. - Śpi. To był straszny szok. Zażyła środek uspokajający. - Zamilkł. - Brał pan już udział w czymś takim, panie Quinn?. Powiedział albinos..